Niedawno wróciłam znad Bałtyku, miło wspominam ten okres. Dziesiątki spojrzeń facetów skupionych na moim kroku, nie wiem czy to przez to, że spod gumeczki stroju kąpielowego wystawały czarniutkie pozwijane kępki? Ja ich nigdy nie przycinam, uwielbiam, gdy rosną swoim rytmem, gdy dotykają spragnionej cipeczki okrywając ją ciepłą kołderką! Przez to wszystko, bardzo się podnieciłam, wieczorem sama w kwaterze musiała zrobić sobie dobrze.
Nie lubię szybkich akcji, ale uwielbiam celebrować chwilę, jedną ręką odchylam na bok kędziorki, drugą lekko masuje już nabrzmiały guziczek, na koniec delikatnym papierkiem ścieram z włosków pozostałe tam kropelki podniecenia, choć wolałabym by zlizał je jakiś napalony język!
Chcesz zanurkować? to wejdź do mnie: Zanurkuj w buszu