Uwielbiam ten moment, gdy po udach przez kolanka, aż do kostki zsuwam w dół majteczki, gdy myszka może dostać dopływ świeżego powietrza, od razu płatki czerwienieją, robią się coraz bardziej drażliwe. Często chodzę po domu z gołą wystawioną pipą, po co ją dusić za materiałem, nigdy nie wiadomo, kto zadzwoni i co będziemy robić. Raz nawet się zapomniałam i tak otworzyłam listonoszowi, biedaczek zapomniał mi wskazać gdzie mam się podpisać, ale jego język to był prawdziwy priorytet!
Oparłam nogę o ścianę, a on na kolanach wszedł pod nią i lizał! Muszę wam coś wyznać, właśnie umówiłam się na całonocne lizanie, ciekawe czy facet wytrzyma! Ona pobudzona produkuje strasznie dużo soków, niektóre spływają nawet po udach, ale on zobowiązał się je wszystkie zlizać. Muszę kończyć, bo dzwoni telefon, napiszę wam jak było!
Chcesz posłuchać jak było? A moze mnie odwiedzisz? Wilgotne cipki.