Samiec jest po to by leżeć pod nogami, być zwykłym dywanikiem, po którym przejdę swoimi wysokimi obcasikami, jest by czyścić swoją nędzną mordą moje zakurzone i zabłocone kozaczki. Pies u mnie nie ma żadnych praw, ma pracować penisem, wykazać się ustami. Ostatnio zabawiłam się z jednym w dominację medyczną. Moje krzesło zamieniło się w fotel ginekologiczny, związałam ręce i nogi, w mordę wepchałam knebel.
Chwila gdy płyn wystrzeliwał ze strzykawki jak wciskałam mu rurkę w dupę, by zrobić lewatywę strasznie mnie podniecił, on bał się, trząsł się cały, nędznik! Najpierw zbadałam jaja przykładając do nich słuchawkę, później zmierzyłam ciśnienie, a na końcu uruchomiłam swoją pompkę! Nie wiedział czy płakać z bólu czy z rozkoszy! A kiedy wlewałam w jego tyłek ciepły płyn, naszedł mnie kaprys poujeżdżać jego pałeczkę! Psiak szybko nauczył się pokory, teraz pada pod moje nogi i jest zwykłym stołeczkiem! Mam przygotowane kolejne zabawy, ktoś chętny wyjść na zewnątrz na smyczy na mały spacerek?
Zainteresowany? kliknij: Przyjmiemy na tresurę