Już od pierwszych klas liceum byłam inna niż moje koleżanki, spod bluzeczki wystawały dwa razy większe cycki. Koledzy się ze mnie śmiali, wytykali palcami. Już wtedy stojąc przed lustrem i ręką dotykając piersi czułam, że są strasznie wrażliwe! Najmniejszy dotyk sprawiał, że suteczki robiły się dwa razy twardsze, a moje ciało przeszywał dreszcz.
Z czasem coraz częściej były obmacywane i dotykane, aż same zachciały więcej. Teraz nie ma już żadnego wieczoru bez ich ściskania i podrażniania. Czasem kupuje sobie bitą śmietankę i na czubkach stojących antenek robię dwie białe kuleczki. Podnieca mnie, gdy kremik tak szybko się rozpuszcza, spływa po aurolce dochodzi pod sam dół cyca! Jednak nic nie zastąpi prawdziwej spermy, jest cieplejsza, taka lepka, och jak teraz chciałabym wsmarować ją w swoje cycuszki. Dostarczy mi ktoś świeży kremik?
Zobacz ogłoszenie: Czekamy na śmietankę